Nie najlepszy raport o środowisku
czytane 313 razy
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Brzeskiego został przedstawiony raport o środowisku dla powiatu brzeskiego za rok 2010.
Krystyna Gołębiewska, kierownik tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie, przedstawiła sytuację środowiskową dla powiatu brzeskiego. Na podstawie opracowań raportów środowiskowych z lat poprzednich dla województwa małopolskiego, z wyszczególnieniem powiatu brzeskiego Krystyna Gołębiewska powiedziała - Informacji pozytywnych nie ma.
Niestety nie poprawiła się jakość powietrza i powiat brzeski nie wyjdzie ze strefy C, przekroczenia pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5 utrzymują się nadal i zagrożenie dla ludzi oddychającym tym powietrzem nie zmniejsza się. Jak stwierdza raport, w 90% za emisję tych zanieczyszczeń są odpowiedzialne paleniska w gospodarstwach domowych. Zgodnie z obowiązującymi normami samorządy lokalne mają obowiązek dotrzymywania standardów jakości powietrza i wdrażania programów naprawczych. Jednak programy wdrożone do tej pory nie działają, nie są skuteczne i poprawy nie ma. Dodatkowo bezwietrzna pogoda, która utrzymywała się przez ostatni czas doprowadziła do znacznego przekroczenia wartości dopuszczalnej stężenia pyłów w powietrzu, alarmujące wyniki ma tu Kraków, gdzie wartości zostały przekroczone o 600%. Jak stwierdza raport, według danych GUS, w roku 2010 w powiecie brzeskim ze źródeł punktowych wyemitowano do powietrza łącznie 40 313 ton zanieczyszczeń, w tym 40 289 ton zanieczyszczeń gazowych (łącznie z dwutlenkiem węgla) oraz 24 tony zanieczyszczeń pyłowych. W roku 2010 łączna emisja zanieczyszczeń gazowych i pyłowych wzrosła o 16,9% w stosunku do 2009 roku.

Niepokojące są również informacje dotyczące stanu wód w powiecie brzeskim. Brak opadów od sierpnia tego roku spowodował znaczne obniżenie poziomu wód w górskich rzekach, a Brzesko, jak i Tarnów pobiera wodę z Dunajca. Poziom wód podziemnych także niepokojąco opada i jeżeli ta sytuacja się nie zmieni, może być kłopot z dostępem do dobrej jakości wody.
Kolejną niepokojącą kwestią na terenie naszego powiatu jest wykorzystywanie osadów ściekowych do nawożenia gruntów. Takie niepokojące działania mają miejsce w okolicach Szczurowej, gdzie grunty będące własnością gminy zostały wydzierżawione pod rolnicze wykorzystanie osadów ściekowych i miejscowości Wrzępia, gdzie mieszkańcy domagali się podjęcia działań kontrolnych. W ich wyniku okazało się, że we Wrzępi ścieki wylewane są na obszary Natura 2000, co jest niezgodne z prawem. Tam na obszarze około 30 ha wyładowywano osad ściekowy, powodując dużą uciążliwość dla okolicznych mieszkańców. W naszym prawie nie ma niestety definicji osadu ustabilizowanego, który miałby trafiać na pola w ramach nawożenia gruntów. W efekcie na pola trafia nie do końca ustabilizowany osad, który w wyższych temperaturach podlega gniciu degradując środowisko. Jeżeli nie ma uchybień, takich jak we Wrzępi nie mamy prawnych możliwości zakazania tego procederu – mówiła Krystyna Gołębiewska. W Małopolsce właściwie nie ma obszarów, które nadawałyby się pod takie wykorzystanie, są albo za blisko zabudowań, albo, jak w Szczurowej blisko terenów zalewowych. To wymaga zmiany prawa i tym problemem powinien zająć się sejm.
Kolejnym problemem poruszanym przez raport jest wyraźnie widoczny na obszarze powiatu problem zdefiniowany dla całego dorzecza Górnej Wisły – niedostateczna sanitacja obszarów wiejskich, przejawiający się wyraźnymi dysproporcjami między wyposażeniem w sieć wodociągową, kanalizacyjną, oczyszczalnie ścieków oraz liczbie ludności korzystających z tych sieci i oczyszczalni. Najgorszy obraz gospodarki wodno-ściekowej spośród wszystkich gmin powiatu jest w gminie Borzęcin.
Niestety nie poprawiła się jakość powietrza i powiat brzeski nie wyjdzie ze strefy C, przekroczenia pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5 utrzymują się nadal i zagrożenie dla ludzi oddychającym tym powietrzem nie zmniejsza się. Jak stwierdza raport, w 90% za emisję tych zanieczyszczeń są odpowiedzialne paleniska w gospodarstwach domowych. Zgodnie z obowiązującymi normami samorządy lokalne mają obowiązek dotrzymywania standardów jakości powietrza i wdrażania programów naprawczych. Jednak programy wdrożone do tej pory nie działają, nie są skuteczne i poprawy nie ma. Dodatkowo bezwietrzna pogoda, która utrzymywała się przez ostatni czas doprowadziła do znacznego przekroczenia wartości dopuszczalnej stężenia pyłów w powietrzu, alarmujące wyniki ma tu Kraków, gdzie wartości zostały przekroczone o 600%. Jak stwierdza raport, według danych GUS, w roku 2010 w powiecie brzeskim ze źródeł punktowych wyemitowano do powietrza łącznie 40 313 ton zanieczyszczeń, w tym 40 289 ton zanieczyszczeń gazowych (łącznie z dwutlenkiem węgla) oraz 24 tony zanieczyszczeń pyłowych. W roku 2010 łączna emisja zanieczyszczeń gazowych i pyłowych wzrosła o 16,9% w stosunku do 2009 roku.

Niepokojące są również informacje dotyczące stanu wód w powiecie brzeskim. Brak opadów od sierpnia tego roku spowodował znaczne obniżenie poziomu wód w górskich rzekach, a Brzesko, jak i Tarnów pobiera wodę z Dunajca. Poziom wód podziemnych także niepokojąco opada i jeżeli ta sytuacja się nie zmieni, może być kłopot z dostępem do dobrej jakości wody.
Kolejną niepokojącą kwestią na terenie naszego powiatu jest wykorzystywanie osadów ściekowych do nawożenia gruntów. Takie niepokojące działania mają miejsce w okolicach Szczurowej, gdzie grunty będące własnością gminy zostały wydzierżawione pod rolnicze wykorzystanie osadów ściekowych i miejscowości Wrzępia, gdzie mieszkańcy domagali się podjęcia działań kontrolnych. W ich wyniku okazało się, że we Wrzępi ścieki wylewane są na obszary Natura 2000, co jest niezgodne z prawem. Tam na obszarze około 30 ha wyładowywano osad ściekowy, powodując dużą uciążliwość dla okolicznych mieszkańców. W naszym prawie nie ma niestety definicji osadu ustabilizowanego, który miałby trafiać na pola w ramach nawożenia gruntów. W efekcie na pola trafia nie do końca ustabilizowany osad, który w wyższych temperaturach podlega gniciu degradując środowisko. Jeżeli nie ma uchybień, takich jak we Wrzępi nie mamy prawnych możliwości zakazania tego procederu – mówiła Krystyna Gołębiewska. W Małopolsce właściwie nie ma obszarów, które nadawałyby się pod takie wykorzystanie, są albo za blisko zabudowań, albo, jak w Szczurowej blisko terenów zalewowych. To wymaga zmiany prawa i tym problemem powinien zająć się sejm.
Kolejnym problemem poruszanym przez raport jest wyraźnie widoczny na obszarze powiatu problem zdefiniowany dla całego dorzecza Górnej Wisły – niedostateczna sanitacja obszarów wiejskich, przejawiający się wyraźnymi dysproporcjami między wyposażeniem w sieć wodociągową, kanalizacyjną, oczyszczalnie ścieków oraz liczbie ludności korzystających z tych sieci i oczyszczalni. Najgorszy obraz gospodarki wodno-ściekowej spośród wszystkich gmin powiatu jest w gminie Borzęcin.



(0)
Napisz komentarz